<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Ukrpol.net &#187; festiwal</title>
	<atom:link href="http://ukrpol.net/tag/festiwal/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ukrpol.net</link>
	<description>двомовне соціальне видання про культуру сусідніх народів</description>
	<lastBuildDate>Wed, 01 Feb 2012 21:06:12 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.6</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Trzeci  międzynarodowy festiwal  sztuki «Fort.Missia» 1-3.07.2011r.</title>
		<link>http://ukrpol.net/2011/06/26/trzeci-miedzynarodowy-festiwal-sztuki-%c2%abfort-missia%c2%bb-1-3-07-2011r/</link>
		<comments>http://ukrpol.net/2011/06/26/trzeci-miedzynarodowy-festiwal-sztuki-%c2%abfort-missia%c2%bb-1-3-07-2011r/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 26 Jun 2011 10:26:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kasia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Афіша]]></category>
		<category><![CDATA[Популярне]]></category>
		<category><![CDATA[festiwal]]></category>
		<category><![CDATA[Fort.Missia]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[pl-ua]]></category>
		<category><![CDATA[poezja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ukrpol.net/?p=1567</guid>
		<description><![CDATA[
 Po raz trzeci  na ukraińsko-polskiej granicy na pozostałościach z obronnych unikalnych fortów z czasów pierwszej światowej wojny (Przemyska twierdza) odbędzie się międzynarodowy  festiwal sztuki «Fort.Missia».  Jeden z największych i najbardziej twórczych festiwali w Ukrainie będzie trwał od  1 do 3 lipca 2011 roku. Tradycyjnie w festiwalu bierze udział wielu polskich artystów i muzyków. Idea  festiwalu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="line-height: 19px"><p><a href="http://ukrpol.net/2011/06/26/trzeci-miedzynarodowy-festiwal-sztuki-%c2%abfort-missia%c2%bb-1-3-07-2011r/"><em>Click here to view the embedded video.</em></a></p></span></p>
<div> Po raz trzeci  na ukraińsko-polskiej granicy na pozostałościach z obronnych unikalnych fortów z czasów pierwszej światowej wojny (Przemyska twierdza) odbędzie się międzynarodowy  festiwal sztuki «Fort.Missia».  Jeden z największych i najbardziej twórczych festiwali w Ukrainie będzie trwał od  1 do 3 lipca 2011 roku. Tradycyjnie w festiwalu bierze udział wielu polskich artystów i muzyków. Idea  festiwalu jest niezmienna &#8211; wspólna praca  artystów, poetów i muzyków na ruinach wojny. Wstęp bezpłatny. <a href="http://fortmissia.com/content/view/245/290/lang,pl/">Więcej </a></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ukrpol.net/2011/06/26/trzeci-miedzynarodowy-festiwal-sztuki-%c2%abfort-missia%c2%bb-1-3-07-2011r/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>ukraińska wiosna 13-22.05.2011</title>
		<link>http://ukrpol.net/2011/05/12/ukrainska-wiosna-13-22-05-201/</link>
		<comments>http://ukrpol.net/2011/05/12/ukrainska-wiosna-13-22-05-201/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 12 May 2011 08:07:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kasia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Афіша]]></category>
		<category><![CDATA[Популярне]]></category>
		<category><![CDATA[festiwal]]></category>
		<category><![CDATA[Festiwal Ukraińska Wiosna]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[pisarze]]></category>
		<category><![CDATA[poezja]]></category>
		<category><![CDATA[Serhij Żadan]]></category>
		<category><![CDATA[Ukraina]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ukrpol.net/?p=1459</guid>
		<description><![CDATA[Kolejna edycja, kolejna dawka sztuki po ukraińsku! Rusza IV edycja jednego z największych festiwali wEuropie Środkowo – Wschodniej promujących kulturę Ukrainy. Tym razem to więcej niż wiosna! Zmienia postrzeganie, podejmuje odważne, zaangażowane tematy, łamie stereotypy. Chce spojrzeć na Ukrainę oczyma świadomego Europejczyka, stąd hasło: „między Ukrainą a prawdą”. W tym roku w sześciu miastach w Wielkopolsce, a [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://ukrpol.net/2011/05/12/ukrainska-wiosna-13-22-05-201/"><em>Click here to view the embedded video.</em></a></p>
<p>Kolejna edycja, kolejna dawka sztuki po ukraińsku! Rusza IV edycja jednego <strong>z największych festiwali</strong><strong> w</strong><strong>Europie Środkowo – Wschodniej promujących kulturę Ukrainy</strong>. Tym razem to więcej niż wiosna! Zmienia postrzeganie, podejmuje odważne, zaangażowane tematy, łamie stereotypy. Chce spojrzeć na Ukrainę oczyma świadomego Europejczyka, stąd hasło: „między Ukrainą a prawdą”. W tym roku w sześciu miastach w Wielkopolsce, a w roku 2012 w całym kraju wystartują imprezy pod znakiem UKRAIŃSKIEJ WIOSNY.</p>
<p><a href="http://ukrainskawiosna.weebly.com/program.html">Program festiwalu</a></p>
<p><a href="http://ukrainskawiosna.weebly.com/index.html">Więcej</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ukrpol.net/2011/05/12/ukrainska-wiosna-13-22-05-201/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>ołeh łyszeha na 2. festiwalu czesława miłosza w krakowie</title>
		<link>http://ukrpol.net/2011/05/11/oleh-lyszeha-na-2-festiwalu-czeslawa-milosza-w-krakowie/</link>
		<comments>http://ukrpol.net/2011/05/11/oleh-lyszeha-na-2-festiwalu-czeslawa-milosza-w-krakowie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 11 May 2011 16:01:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kasia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Афіша]]></category>
		<category><![CDATA[2. Festiwal im. Czesława Miłosza]]></category>
		<category><![CDATA[festiwal]]></category>
		<category><![CDATA[Ołeh Łyszeha]]></category>
		<category><![CDATA[pisarze]]></category>
		<category><![CDATA[poezja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ukrpol.net/?p=1455</guid>
		<description><![CDATA[W poniedziałek (09.05.) rozpoczął się 2. Festiwal Literacki im. Czesława Miłosza, który potrwa do 15.05. W tym czasie Kraków odwiedzi blisko dwustu pisarzy, poetów, tłumaczy z czterech kontynentów, w tym przyjaciele Noblisty, krytycy i znawcy jego twórczości, historycy literatury, a także młodzi  gniewni dyskutujący ze spuścizną poetycką i eseistyczną Czesława Miłosza. Druga edycja festiwalu organizowana [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="left" style="float: left;margin: 3px;border: 3px solid black" src="http://www.trzebiez.eu/wp-content/uploads/2011/04/milosz365_kolor_kontra1.jpg" alt="" />W poniedziałek (09.05.) rozpoczął się 2. Festiwal Literacki im. Czesława Miłosza, który potrwa do 15.05. W tym czasie Kraków odwiedzi blisko dwustu pisarzy, poetów, tłumaczy z czterech kontynentów, w tym przyjaciele Noblisty, krytycy i znawcy jego twórczości, historycy literatury, a także młodzi  gniewni dyskutujący ze spuścizną poetycką i eseistyczną Czesława Miłosza. Druga edycja festiwalu organizowana jest pod hasłem Rodzinna Europa. Wydarzenie jest najważniejszym akcentem polskich obchodów Roku Miłosza ogłoszonego przez Sejm RP i Parlament Litwy w związku z setną rocznicą urodzin Poety.</p>
<p>W niedzielę 15.05. o godzinie 18.00 w synagodze Tempel podczas IV. wieczoru poetyckiego &#8220;Wielkie Księstwo Poezji&#8221;wystąpi legenda ukraińskiej poezji <a href="http://www.milosz365.pl/pl,goscie,159.php?page=4">Ołeh Łyszeha</a>, Andrej Chadanowicz (Białoruś), Oleg Czuchoncew (Rosja), Tomas Venclova (Litwa / USA) oraz Adam Zagajewski. <img class="right" style="float: right;margin: 3px;border: 3px solid black" src="http://www.biurofestiwalowe.pl/image_gen.php?file_info=1_2-festiwal-czeslawa-milosza--zapraszamy-po-odbior-akredytacji.jpg" alt="" /></p>
<p style="padding: 0px;margin: 0px">Z tego wieczoru Czesław Miłosz byłby chyba najbardziej zadowolony. Alergicznie reagujący na nacjonalizm, był zwolennikiem dalekowzrocznej koncepcji wschodniej polityki Jerzego Giedroycia, upominającym się o los Bałtów i ujarzmionych narodów Europy. Był szczęśliwy, mogąc w 1997 roku podejmować w Krakowie na pierwszym „Spotkaniu Poetów Wschodu i Zachodu” przyjaciół z Litwy, Łotwy, Estonii i Rosji. Nieprzypadkowo spotkanie to poprowadzi kontynuujący tradycje pojednania i przyjaznego współistnienia sąsiadów Krzysztof Czyżewski – twórca Fundacji Pogranicze i Międzynarodowego Centrum Dialogu im. Czesława Miłosza.</p>
<p style="padding: 0px;margin: 0px">Wiersze O. Łyszehy w przekładzie Oli Hnatiuk mozna przeczytać<a href="http://www.milosz365.eu/images/Files/pl,2festiwal-biblioteczka-festiwalowa-wiersze,22.php"> tu</a></p>
<p style="padding: 0px;margin: 0px"> </p>
<p style="padding: 0px;margin: 0px"><a href="http://www.milosz365.pl/"> Wiecej</a></p>
<p style="padding: 0px;margin: 0px">Źródło:milosz.365.pl</p>
<p style="padding: 0px;margin: 0px">biurofestiwalowe.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ukrpol.net/2011/05/11/oleh-lyszeha-na-2-festiwalu-czeslawa-milosza-w-krakowie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>25.04.2011  Iwano-Frankowsk eko-artystyczny festiwal „ KARPACKYJ PROTIAH”</title>
		<link>http://ukrpol.net/2011/04/20/25-04-2011-iwano-frankowsk-eko-artystyczny-festiwal-%e2%80%9e-karpackyj-protiah%e2%80%9d/</link>
		<comments>http://ukrpol.net/2011/04/20/25-04-2011-iwano-frankowsk-eko-artystyczny-festiwal-%e2%80%9e-karpackyj-protiah%e2%80%9d/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 20 Apr 2011 21:01:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kasia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Афіша]]></category>
		<category><![CDATA[CHICARRONES SHATOR.]]></category>
		<category><![CDATA[festiwal]]></category>
		<category><![CDATA[FLIT]]></category>
		<category><![CDATA[HUCUL CALYPSO]]></category>
		<category><![CDATA[Iwano-Frankowsk]]></category>
		<category><![CDATA[KORALLI]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Ukraina]]></category>
		<category><![CDATA[Карпатський Протяг]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ukrpol.net/?p=1432</guid>
		<description><![CDATA[„Карпатський Протяг (KARPACKI PRZECIĄG)” to ekologiczno-artystyczny projekt, zapoczątkowany w 2010 roku. Jego celem jest zwrócenie uwagi na wywóz plastiku z regionu, jednak lokalna akcja szybko zdobyła ogólnoukraiński rozgłos.
25 kwietnia 2011 „ KARPACKYJ PROTIAH” wyruszy po raz drugi. W pociągu relacji Iwano-Frankowsk – Rachów – Iwano-Frankowsk odbędą się koncerty znanych ukraińskich zespołów:FLIT(ФЛІТ), HUCUL CALYPSO (ГУЦУЛ КАЛІПСО), [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="left" style="float: left;margin: 3px;border: 3px solid black" src="http://zalacznik.wp.pl/03/d688/logo_protyag.jpg?o2=77774&amp;wid=7528&amp;p=6&amp;t=IMAGE&amp;st=JPEG&amp;ct=QkFTRTY0&amp;POD=1&amp;type=NORMAL&amp;zalf=Nowe&amp;tsn=130332790523420729&amp;sid=1c21f9e74babb3c3e80bb523e3970173" alt="" />„Карпатський Протяг (KARPACKI PRZECIĄG)” to ekologiczno-artystyczny projekt, zapoczątkowany w 2010 roku. Jego celem jest zwrócenie uwagi na wywóz plastiku z regionu, jednak lokalna akcja szybko zdobyła ogólnoukraiński rozgłos.</p>
<p><strong>25 kwietnia 2011</strong> „ KARPACKYJ PROTIAH” wyruszy po raz drugi. W pociągu relacji Iwano-Frankowsk – Rachów – Iwano-Frankowsk odbędą się koncerty znanych ukraińskich zespołów:<a href="http://www.flit.net.ua"><strong>FLIT</strong>(ФЛІТ</a><strong><a href="http://www.flit.net.ua"><span style="font-weight: normal">)</span></a>, <a href="http://vk.com/club1788042">HUCUL CALYPSO (ГУЦУЛ КАЛІПСО)</a>, <a href="http://koralli.com.ua">KORALLI (КОРАЛЛІ)</a>, <a href="http://vk.com/club6712469">CHICARRONES SHATOR</a>.</strong></p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline">BILETY</span></strong><strong><span style="text-decoration: underline">:</span></strong></p>
<p>Wejście do wagonu koncertowego – 100 hrywien + bilet na przejazd trasy Iwano-Frankowsk – Rachów – Iwano-Frankowsk, kupiony w kasie PKP.</p>
<p><strong>ILOŚĆ UCZESTNIKÓW JEST OGRANICZONA ROZMIAREM WAGONU KONCERTOWEGO – TYLKO 100 BILETÓW!</strong></p>
<p>Teledysk grupy KORALLI powstały w trakcie ubiegłorocznego festiwalu:</p>
<p><span style="font-weight: bold;text-decoration: underline"><p><a href="http://ukrpol.net/2011/04/20/25-04-2011-iwano-frankowsk-eko-artystyczny-festiwal-%e2%80%9e-karpackyj-protiah%e2%80%9d/"><em>Click here to view the embedded video.</em></a></p></span></p>
<p>O festiwalu w ukraińskich mediach:</p>
<p><span style="font-weight: bold;text-decoration: underline"><p><a href="http://ukrpol.net/2011/04/20/25-04-2011-iwano-frankowsk-eko-artystyczny-festiwal-%e2%80%9e-karpackyj-protiah%e2%80%9d/"><em>Click here to view the embedded video.</em></a></p></span></p>
<p><span id="more-1432"></span></p>
<p><strong>Start: 25 kwietnia, Iwano-Frankowsk, Dworzec PKP, 09.00</strong></p>
<p><strong>PUNKTUALNOŚĆ OBOWIĄZKOWA – POCIĄG NIE CZEKA!!!</strong></p>
<p><strong>Pociąg podmiejski «Iwano-Frankowsk – Rachów» Nr 6405</strong></p>
<p><strong>Odjazd o 9.20!!!</strong></p>
<p>9:20-10:30 – podłączenie aparatury, próba dźwięku.</p>
<p>10:30-12:00 –  KORALLI (КОРАЛЛІ), od stacji Надвірна</p>
<p>12:30-14:00 – HUCUL CALYPSO (ГУЦУЛ КАЛІПСО), od stacji Ворохта</p>
<p>14:00 – przyjazd do Rachowa (Рахів)</p>
<p>14:00-15:30 – CHICARRONES SHATOR, stacja Rachów, postój</p>
<p>15:30 – odjazd pociągu do Iwano-Frankowska</p>
<p>16:00-18:00 – FLIT (ФЛІТ),  od stacji Ясіня</p>
<p>18:30-19:30 – CHICARRONES SHATOR od stacji Делятин</p>
<p>20:08 – przyjazd do końcowej stacji Iwano-Frankowsk</p>
<p>22:00-&#8230; – Afterparty w hostelu «FENOMEN» (Південний Бульвар 38).</p>
<p>Fotoreportaż z poprzedniego festiwalu można obejrzeć <a href="http://sumno.com/gallery/karpatskyj-protyag-diya-vidchajduhiv/">tu</a> oraz <a href="http://sxublenuy.livejournal.com/9515.html">tutaj</a>.</p>
<p><a href="http://sumno.com/reportage/karpatskyj-protyag-get-plastspam-daj-shans-gorbam/">Więcej</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ukrpol.net/2011/04/20/25-04-2011-iwano-frankowsk-eko-artystyczny-festiwal-%e2%80%9e-karpackyj-protiah%e2%80%9d/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>MIĘDZYNARODOWY FESTIWAL HUCULSKI &#8220;SŁOWIAŃSKA ATLANTYDA&#8221; w 40. rocznicę śmierci Stanisława Vincenza 17 marca &#8211; 22 października 2011 r.</title>
		<link>http://ukrpol.net/2011/04/17/miedzynarodowy-festiwal-huculski-slowianska-atlantyda-w-40-rocznice-smierci-stanislawa-vincenza-17-marca-22-pazdziernika-2011-r/</link>
		<comments>http://ukrpol.net/2011/04/17/miedzynarodowy-festiwal-huculski-slowianska-atlantyda-w-40-rocznice-smierci-stanislawa-vincenza-17-marca-22-pazdziernika-2011-r/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 17 Apr 2011 08:47:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kasia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Афіша]]></category>
		<category><![CDATA[festiwal]]></category>
		<category><![CDATA[Międzynarodowy Festiwal Huculski "Słowiańska Atlantyda"]]></category>
		<category><![CDATA[Stanisław Vincenz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ukrpol.net/?p=1429</guid>
		<description><![CDATA[
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
W imieniu głównego organizatora MIĘDZYNARODOWEGO FESTIWALU HUCULSKIEGO „Słowiańska Atlantyda” – CENTRALNEGO OŚRODKA TURYSTYKI GÓRSKIEJ PTTK w Krakowie, a także wszystkich współorganizatorów i partnerów tego projektu, serdecznie zapraszamy do odkrywania śladów „Słowiańskiej Atlantydy” w kulturze Huculszczyzny podczas wspólnej, ośmiomiesięcznej wędrówki przez przygotowane specjalnie dla Państwa, zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie wydarzenia festiwalowe. Głównym organizatorem festiwalu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img style="float: left;margin: 3px;border: 3px solid black" src="http://www.karpatywschodnie.pttk.pl/images/fest/fh008.jpg" alt="" /></p>
<p> </p>
<p> </p>
<p> </p>
<p> </p>
<p> </p>
<p> </p>
<p> </p>
<p> </p>
<p> </p>
<p> </p>
<p> </p>
<p> </p>
<p> </p>
<p> </p>
<p> </p>
<p> </p>
<p> </p>
<p> </p>
<p> </p>
<p> </p>
<p> </p>
<p>W imieniu głównego organizatora MIĘDZYNARODOWEGO FESTIWALU HUCULSKIEGO „Słowiańska Atlantyda” – CENTRALNEGO OŚRODKA TURYSTYKI GÓRSKIEJ PTTK w Krakowie, a także wszystkich współorganizatorów i partnerów tego projektu, serdecznie zapraszamy do odkrywania śladów „Słowiańskiej Atlantydy” w kulturze Huculszczyzny podczas wspólnej, ośmiomiesięcznej wędrówki przez przygotowane specjalnie dla Państwa, zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie wydarzenia festiwalowe.<span id="more-1429"></span> Głównym organizatorem festiwalu po stronie ukraińskiej jest Towarzystwo Huculszczyzna. Obecna edycja Festiwalu przypada w roku 40. rocznicy śmierci wybitnego Polaka, filozofa, pisarza, autora jednej z największych epopei dotyczących Huculszczyzny – Stanisława Vincenza. To właśnie sam Vincenz wybrał Kraków na miasto swojego ostatniego spoczynku. Niech Vincenzowskie credo ponadetnicznego, ponadnarodowego i ponadreligijnego dialogu pozwoli nam wszystkim zmierzać do odkrywania wspólnych korzeni naszej europejskiej kultury. Zachęcamy do studiowania zamieszczonego niżej programu.</p>
<p> </p>
<p>Program Festiwalu w<a href="http://www.karpatywschodnie.pttk.pl/index.php?option=com_content&amp;view=article&amp;id=49&amp;Itemid=1"> Polsce</a></p>
<p>Program Festiwalu na <a href="http://www.karpatywschodnie.pttk.pl/index.php?option=com_content&amp;view=article&amp;id=42&amp;Itemid=1">Ukrainie</a></p>
<p>Ramowy program <a href="http://www.karpatywschodnie.pttk.pl/images/pdfy/miesieczny-program-ramowy-festiwalu.pdf">Polska i Ukraina</a></p>
<p>Źródło:http://www.karpatywschodnie.pttk.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ukrpol.net/2011/04/17/miedzynarodowy-festiwal-huculski-slowianska-atlantyda-w-40-rocznice-smierci-stanislawa-vincenza-17-marca-22-pazdziernika-2011-r/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>W dobie globalizacji wszystko jest na wymarciu</title>
		<link>http://ukrpol.net/2011/02/01/w-dobie-globalizacji-wszystko-jest-na-wymarciu/</link>
		<comments>http://ukrpol.net/2011/02/01/w-dobie-globalizacji-wszystko-jest-na-wymarciu/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 01 Feb 2011 10:21:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kasia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Статті]]></category>
		<category><![CDATA[festiwal]]></category>
		<category><![CDATA[Przemyski Przegląd Kulturalny]]></category>
		<category><![CDATA[Łemkowie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ukrpol.net/?p=1265</guid>
		<description><![CDATA[http://ukrpol.net/wp-content/uploads/2011/02/%C5%82emko-wersja-ok3.jpg]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>G<span style="font-family: Georgia;font-weight: normal;line-height: 19px"><strong>dyby każda kropla mówiła: jestem niepotrzebna, to by morza nie było. Coś robić trzeba. I warto coś po sobie zostawić. Pamiętajmy, że żyjemy nie tak długo jak żyjemy, ale jak <span style="font-family: Georgia;font-weight: normal"><strong>długo pamięć o nas pozostaje.<img style="float: right; margin: 4px; border: 1px solid black;" src="http://ukrpol.net/wp-content/uploads/2011/02/Natalia-Hladyk.jpg" alt="" width="176" height="214" /></strong></span></strong></span></strong></p>
<p><strong><span style="font-family: Georgia;font-weight: normal;line-height: 19px"><strong><span style="font-family: Georgia;font-weight: normal"><strong><em> Z Natalią Hła<span style="font-family: Georgia;font-style: normal;line-height: 19px"><em>dyk ze Zjednoczenia Łemków rozmawia Olga Hryńkiw</em></span></em></strong></span></strong></span></strong></p>
<p><strong><span style="font-family: Georgia;font-weight: normal;line-height: 19px"><strong><span style="font-family: Georgia;font-weight: normal"><strong><em><span style="font-family: Georgia;font-style: normal;line-height: 19px"><em><strong> – Kim Pani jest? Jak określa swoją tożsamość?</strong></em></span></em></strong></span></strong></span></strong></p>
<p>– Jestem Ł<span style="font-family: Georgia;line-height: 19px"><span style="font-family: Verdana;line-height: 24px">emkinią.</span></span></p>
<p><strong>– Ale łem Łemkinią czy Łemkinią-Ukrainką?</strong></p>
<p>– Łemkinią-Ukrainką albo Łemkinią-Rusinką, jak wcześniej o nas mówiono.</p>
<p><strong>– Która to Pani Watra?</strong></p>
<p><strong><span id="more-1265"></span><br />
</strong></p>
<p>– Dwudziesta któraś, nie liczyłam. Uczestniczę, odkąd pamiętam. Jako mała dziewczynka recytowałam tu wiersze, teraz udzielam się przy organizacji.</p>
<p><strong>– Co to Pani daje?</strong></p>
<p>– Lubię coś robić, cieszy mnie to, a i zależy mi, żeby robić coś dla naszej społeczności, żeby popularyzować kulturę łemkowską, czy to poprzez Watrę, czy Kermesz w Olchowcu. W Gorlicach powstaje teraz centrum kultury imienia Bohdana Ihora Antonycza. Trzeba to jakoś sprofilować, opatentować&#8230;</p>
<p><strong>– Wszystko robicie społecznie. Łemkowie są chętni do takich działań czy trzeba szukać i namawiać?</strong></p>
<p>– Różnie. Raczej trzeba szukać, ale przyczyna tkwi chyba nie w pasywności, ale w rozproszeniu. I coraz więcej ludzi wyjeżdża za granicę.</p>
<p><strong>– Działaczy Zjednoczenia Łemków jest z roku na rok mniej czy więcej?</strong></p>
<p>– Liczba chyba jest stała, ale widać wymianę pokoleniową.</p>
<p><strong>– Czyli społeczność łemkowska nie jest na wymarciu?</strong></p>
<p>– Hm, mnie się wydaje, że w dobie globalizacji wszystko jest na wymarciu. Nie, żebym była pesymistką, ale w tym upatruję największe zagrożenie dla odrębności. Czytałam, że język polski przetrwa jeszcze sto kilka lat&#8230; A co ma powiedzieć mniejszość? Tworzy się nowa kultura, taka globalna, zunifikowana – jogurt.</p>
<p><strong>– Fakt. Gdyby nie napis na bramie, informujący cyrylicą, że to Watra, Waszej imprezy nic by nie odróżniało od pikniku czy dożynek w dowolnym miejscu Polski&#8230;</strong></p>
<p>– Prawda. Ludzie sami to nakręcają: chcą mieć parking, asfalt, toalety typu toi toi, prąd,  a potem narzekają, że Watra nie ma już tego niepowtarzalnego klimatu jak dawniej. I chyba ludzie też dziś są inni – wydaje mi się, że bardziej leniwi&#8230;</p>
<p><strong>– To jeszcze raz: jest sens kultywować łemkowskie tradycje, skoro szanse są marne?</strong></p>
<p>– Gdyby każda kropla mówiła: jestem niepotrzebna, toby morza nie było. Coś robić trzeba. I warto coś po sobie zostawić. Pamiętajmy, że coś żyje nie tak długo, jak żyje, ale jak długo pamięć o tym pozostaje. Słowacki, Mickiewicz – żyją do dziś. I myślę, że to, co my teraz robimy, to właśnie podtrzymywanie pamięci.</p>
<p><strong>– Jak wygląda sytuacja z Waszymi zabytkami – kapliczkami, cmentarzami, cerkwiami? Jest szansa na zachowanie czy z roku na rok ubywa, bo czas robi swoje?</strong></p>
<p>– Różnie. My, Zjednoczenie Łemków, mamy skąpe środki i możliwości: zatrudniamy jednego półetatowego pracownika, reszta to wolontariusze. Ale włączają się harcerze, różni pasjonaci i zapaleńcy. Wydaje mi się, że najpilniejszych spraw udaje się dopilnować. Ostatnio zrealizowaliśmy fajny projekt: w nieistniejących łemkowskich wsiach postawiliśmy tablice informacyjne w formie starych drewnianych drzwi, zapraszających do wycieczki w przeszłość – do miejsc, których nie ma&#8230; Ciągle też próbujemy sprofesjonalizować naszą działalność. Żeby to nie była praca po godzinach, ale praca, choćby dla kilku osób. Wtedy będzie ciągłość.</p>
<p><strong>– Jak skutkują Wasze zapewnienia o otwartości? Mieszkańcy sąsiednich miejscowości, nie-Łemkowie, chętnie przychodzą bawić się razem z Wami?</strong></p>
<p>– Szacujemy, że mniej więcej jedna piąta uczestników to nie-Łemkowie. W dużej mierze to ludzie, dla których <em>Beskid Niski – sercu bliski</em>, miłośnicy tych gór. Miejscowi też przychodzą, choć w dalszym ciągu wśród wielu pokutuje przekonanie, że Watra jest dla Łemków. Jest dla Łemków, ale nie tylko&#8230;</p>
<p><strong>– Miewacie spory? Łemkowscy autochtoni z autochtonami polskimi?</strong></p>
<p>– Rzadko, ale bywają. Ostatnio głośne były debaty o dwujęzycznych nazwach miejscowości. W Bielance taka tablica stoi już drugi rok, a niedawno głosowanie nad tablicą odbyło się w Małastowie. Sprawa nie przeszła, większość wsi była przeciwna – Łemkowie są tam w mniejszości. Wynik przywitano owacjami na stojąco. Było mi bardzo, bardzo przykro. Coś niedobrego jeszcze siedzi pod skórą. Dużo pewnie trzeba zrobić edukacyjnie. Bo dlaczego nie, nawet jeśli w tej konkretnej wsi Łemkowie to mniejszość? Co to komu szkodzi? I skąd aż tak wielka satysfakcja, że tablicy nie będzie? Ci miejscowi Polacy to w dużej mierze przesiedleńcy, osadnicy. Przydzielono im łemkowskie chaty i pola. I ja myślę, że tu jest przyczyna. Ktoś, kto nie wyrósł tu z dziada pradziada, kto dostał dom, którego sam nie budował, czuje się zagrożony, boi się, że to straci, że znowu coś się zmieni i jednocześnie wyolbrzymia zagrożenia realne. Bo w czym właściwie taka tablica zagraża?</p>
<p><strong>– Jak wygląda sprawa zwrotu łemkowskich lasów?</strong></p>
<p>– Kilka osób wywalczyło swoje lasy na drodze sądowej. Zjednoczenie się tym nie zajmuje, ale pomaga. Prezes wygrał swój las jako pierwszy w Polsce. Przetarł szlak.</p>
<p><strong>– Odzyskiwanie lasów też wzbudza sprzeciwy i kontrowersje?</strong></p>
<p>– Prezesowi zajęło to dwanaście lat, więc tak z marszu nikt lasu na pewno nie odzyska. Ale, jeśli mowa o antagonizmach czy niechęci międzyludzkiej, sprawa lasów raczej nie wywołuje złych emocji. Może dlatego, że rzecz się dzieje na linii obywatel–państwo, a nie sąsiad–sąsiad.</p>
<p><strong>– Pani Natalio, czy za sto lat będzie Watra?</strong></p>
<p>– Nie wiem! [śmiech]. Mam nadzieję.</p>
<p>XXVIII Łemkowska Watra odbywała się od 23 do 25 lipca.</p>
<p>Źródło: Przemyski Przegląd Kulturalny, nr 18, http://redakcja.pbp.webd.pl/</p>
<p>Zdjęcie: M. Kościuk</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ukrpol.net/2011/02/01/w-dobie-globalizacji-wszystko-jest-na-wymarciu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Łemko 2010, czyli kto?</title>
		<link>http://ukrpol.net/2011/01/31/lemko-2010-czyli-kto/</link>
		<comments>http://ukrpol.net/2011/01/31/lemko-2010-czyli-kto/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 31 Jan 2011 18:18:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kasia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Статті]]></category>
		<category><![CDATA[festiwal]]></category>
		<category><![CDATA[Łemkowie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ukrpol.net/?p=1251</guid>
		<description><![CDATA[Wyobraźcie sobie dolinę górskiego potoku ze wszystkich stron otoczoną zalesionymi pagórkami. Cisza taka, że każdą muchę słychać z osobna. Tak tu jest przez trzysta sześćdziesiąt dwa dni w roku. Przez pozostałe trzy dolina wygląda jak przeniesiony w góry Woodstock: morze namiotów, morze ludzi. To Łemkowie. Od wysiedlenia minęło ponad pół wieku, ale oni uparcie wracają. Nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><img style="float: left; margin: 1px 4px;" src="http://ukrpol.net/wp-content/uploads/2011/01/lemko1.jpg" alt="" width="368" height="237" />Wyobraźcie sobie dolinę górskiego potoku ze wszystkich stron otoczoną zalesionymi pagórkami. Cisza taka, że każdą muchę słychać z osobna. Tak tu jest przez trzysta sześćdziesiąt dwa dni w roku. Przez pozostałe trzy dolina wygląda jak przeniesiony w góry Woodstock: morze namiotów, morze ludzi. To Łemkowie. Od wysiedlenia minęło ponad pół wieku, ale oni uparcie wracają. Nie ma ich chyż, ale wracają. Niektórzy nieznają już łemkowskiego, ale wracają. Wielu umarło, ale wracają ich dzieci. Rozpalają watrę. Stąd nazwa imprezy – Watra. Jak pewne jest, że przyjadą, tak pewne jest i to, że będzie padać. Mówią, że kiedy ich wywożono, góry płakały, ze smutku. I teraz, kiedy wracają, też płaczą – ze szczęścia.</strong></p>
<p style="text-align: left;"><strong><span style="font-weight: normal">Kim są Łemkowie? Teorii jest kilka. Oni sami podzieleni są na dwie frakcje: Łemków-Ukraińców, uznających się za grupę<span id="more-1251"></span><br />
</span></strong></p>
<p><img style="float: left; margin: 1px 4px;" src="http://ukrpol.net/wp-content/uploads/2011/01/lemko2.jpg" alt="" />etniczną narodu ukraińskiego, i łem Łemków, twierdzących, że stanowią odrębną nację. Ci ostatni też się podzielili, kiedy w Ameryce zrodziła się koncepcja narodu karpatorusińskiego, obejmującego Łemków z Polski i ze Słowacji, Rusinów z ukraińskiego Zakarpacia, serbskiej Wojwodiny&#8230; Frakcje, jak można się domyślić, są skonfliktowane i nie uznają innej prawdy niż własna. Trudności z odpowiedzią na pytanie, kim są Łemkowie, trafnie podsumowuje Tadeusz Andrzej Olszański: <em>Łemkowie</em> <em>są Łemkami. Ktokolwiek czuje się Łemkiem</em> <em>– jest nim; ktokolwiek się nim nie czuje</em> <em>– choćby z rodziców Łemków się urodził – nie</em> <em>jest nim. Musimy się z tym zgodzić, chyba że</em> <em>odrzucamy całą konstrukcję społeczeństwa</em> <em>demokratycznego. Oznacza to także, że będąc</em> <em>Łemkiem, można swą łemkowskość różnie</em> <em>definiować – w kategoriach narodowej tożsamości</em> <em>ukraińskiej, albo – łemkowskiej czy też</em> <em>karpatoruskiej, a nawet po prostu – wyłącznie</em> <em>patriotyzmu lokalnego. I że wszystkie te opcje</em> <em>są równouprawnione, także w prawie do konkurencji,</em> <em>wzajemnego zwalczania się, nawet</em> <em>bezpardonowego. Tożsamość narodowa nie</em> <em>podlega weryfikacji naukowej. Nie można zatem</em> <em>powiedzieć, że Łemkowie są „w naturalny</em> <em>sposób” Ukraińcami, ani też – że są „w naturalny</em> <em>sposób” odrębnym narodem (lub częścią</em> <em>narodu karpatoruskiego)</em>*<em>.</em> Samo określenie <em>Łemko </em>powstało w XIX wieku na ziemiach zamieszkiwanych przez Bojków i początkowo funkcjonowało jako przezwisko w stosunku do sąsiadów używających zamiast <em>ale </em>i <em>tylko </em>słówka <em>łem</em>.</p>
<p>Porozrzucani po Polsce Łemkowie nie zamieszkuj już jednego terytorium, więc etnografowie przestrzegają przed używaniem w stosunku do nich pojęcia <em>grupa etnograficzna</em>. Ze względu na poczucie odrębności, jedności i własny język w fachowej literaturze stosuje się wobec Łemków określenie <em>grupa</em> <em>etniczna </em>(należąca do określonej wspólnoty narodowej lub nie).</p>
<p><strong>Spotkać się, pogadać, napić</strong></p>
<p>Watrę, która odbywa się co roku w Zdyni koło Gorlic, organizuje Zjednoczenie Łemków (zrzeszające Łemków-Ukraińców). Od lat na trzy lipcowe dni Łemkowie zjeżdżają tu tysiącami. Z pewnością nie ciągnie ich atrakcyjny program imprezy. Watra to standardowy festiwal folklorystyczny, przegląd wszystkiego, co na scenie choć trochę wygląda i śpiewa po łemkowsku. Jedną z gwiazd wieczornego koncertu tegorocznej imprezy jest zespół prezentujący łemkowski hip-hop, ale równie dobrze może to być łemkowski jazz. Dokładnie tyle samo ludzi przyjedzie do Zdyni i dokładnie tyle wyjdzie z namiotów potańczyć przed plenerową sceną. Właściwie mało kto w ogóle patrzy na estradę i słucha występów. W Watrze chodzi o to, żeby się spotkać, pogadać, napić. Ci, którzy nie wrócili z wysiedlenia i osiedli na Ziemiach Odzyskanych, wykonują jeszcze obowiązkowy objazd po swoich dawnych wsiach. Ci, którzy wrócili, grają rolę gospodarzy – nocują krewnych i znajomych, goszczą, oprowadzają. Są też Łemkowie z bardzo daleka: z Kanady, USA.</p>
<p align="right">
<p><strong>Besiduju po lemkiwsky   <img style="float: right;margin: 3px;border: 3px solid black" src="http://ukrpol.net/wp-content/uploads/2011/01/samochody-lemkowskie.jpg" alt="" width="407" height="271" /></strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p>W niczym już nie przypominają Łemków ze starych fotografii. Zajeżdżają peugeotami albo volkswagenami. Nie mają, jak pradziadowie na zdjęciach, ogorzałych twarzy. Jedzą karkówkę i hamburgery. Tylko ten góralski upór i zawziętość, żeby tu przyjechać, żeby być mimo deszczu – tylko to wskazuje, że to Łemkowie jeszcze. Bo Łemkowie to górale przecież. Może stąd, z tej góralskości, tak mocne poczucie odrębności. We Lwowie modnym wśród młodzieży gadżetem jest T-shirt z nadrukiem informującym, że właściciel koszulki mówi po ukraińsku, na Watrze – z napisem <em>besiduju po lemkiwsky </em>(mówię, rozmawiam po łemkowsku). Tematy rozmów, poza organizacyjnymi, tradycyjne: co w naszej wsi, kto jeszcze żyje, a kto umarł, co z lasami. Dużo narzekań, jak zwykle, na krzywdy prawdziwe i wyimaginowane. Pierwsze Watry, przed laty, odbywały się może nie tyle na przekór ówczesnej, komunistycznej władzy, ile zupełnie poza nią. Nie do pomyślenia było, jak dziś, wystąpienie wicewojewody, biało-czerwona flaga obok niebiesko-żółtej. Może to za sprawą tej trzeciej, niebieskiej ze złotymi gwiazdkami. A może po prostu biało-czerwoni i niebiesko-żółci coś zrozumieli sami. Trochę, bo nie wszystko przecież. Na przykład: dlaczego nazwy połemkowskich wsi nie mogą być dwujęzyczne? No, dlaczego miejscowi, znaczy ci, którzy zajęli nasze miejsce po akcji „Wisła”, nie chcą się na to zgodzić? Co im szkodzi właściwie? – pytają Łemkowie.</p>
<p><strong>Infrastruktura i asfalt</strong></p>
<p>Watra się zmienia. Na początku nie było prądu, wody, budynków, samochodów. Tylko mnóstwo ognisk na polanie – za pierwszym razem (1983) w Czarnem, potem w Hańczowej, Bartnem&#8230; Od czasu, kiedy stowarzyszenie kupiło kilkuhektarową dolinę koło Zdyni, miejsce jest już stałe. I z roku na rok obrasta w infrastrukturę: budynki, sanitariaty, media. Jest nawet oświetlenie i kawałek asfaltu na tak zwanym lemko-street – deptaku wśród kramów i barów. Starsi watrowicze z rozrzewnieniem wspominają spartańskie warunki, wycieczki do lasu z saperką, wyprawy do okolicznych wsi po coś rozgrzewającego na wieczór. Ich dorosłe dzieci mają pod nosem namioty piwnego sponsora i serię barów z fastfoodowym jedzeniem. Ba, oprócz kramów z wyszywankami i ludową ceramiką, prócz drewnianych toczonych łyżek i okolicznościowych wydawnictw, mogą też kupić: dżinsy, firanki, buty na zimę, kryształowe kieliszki, robocze rękawice, sekatory, bieliznę, plastikowe obrusy&#8230; Wygląda, jakby handlarze z okolicznych bazarów na czas Watry przenieśli się do Zdyni, a może tak właśnie jest po prostu. Całość jest ogrodzona i strzeżona przez ochroniarzy. Jedno z ich zadań to pilnowanie, czy watrowicze przestrzegają ustawy o imprezach masowych ze szczególnym uwzględnieniem zakazu spożywania na terenie. Przestrzegają. Żeby im to ułatwić, teren ogrodzono na zasadzie matrioszki: pierścień wewnętrzny, gdzie znajduje się scena, widownia i pole namiotowe, to teren bezalkoholowy. Pierścień zewnętrzny pod ustawę nie podlega.</p>
<p><strong>Mało łemkowskiej egzotyki </strong><strong> </strong></p>
<p>Zdecydowana większość uczestników imprezy gromadzi się w okolicy sceny głównej – tu prezentowany jest standard dla mas, w większości folk albo pop na bazie folku. W programie są też imprezy dla wąskiego grona odbiorców – pokazy filmów dokumentalnych z łemkowską tematyką, spotkania z literatami – Andrzejem Stasiukiem i Jurijem Andruchowyczem. Jest też spartakiada i Watroczka z ofertą dla dzieci. Ciekawi egzotycznego łemkowskiego świata nie-Łemkowie zwracają uwagę na to, czego&#8230; nie ma. A więc nie ma bodaj kilku typowych łemkowskich potraw, co aż dziwi, zważywszy na sztandarowy cel imprezy: kultywowanie tradycji i kultury. Nie ma nawet zbyt wielu łemkowskich elementów stroju, poza koralikowymi krywulkami i wyszywanymi soroczkami, a i te ostatnie typowo łemkowskie nie są. Nie ma, mimo podkreślania przez organizatorów otwartego charakteru imprezy, czytelnego kroku w kierunku innego niż łemkowski adresata. Nie ma w końcu pogody, co zdarza się organizatorom od lat, a ani razu nie zdarzyło im się pomyśleć o zadaszeniu nie tylko nad sceną, ale i nad plenerową widownią. To ostatnie sprawia chwilami, że epicentrum wielkiego łemkowskiego święta przenosi się do piwnych namiotów&#8230;   <img style="float: right;margin: 3px;border: 3px solid black" src="http://ukrpol.net/wp-content/uploads/2011/01/lemko-i-tyskie.jpg" alt="" width="396" height="265" /></p>
<p><strong>Nie zapomnieć o sponsorach</strong></p>
<p>Stefan Hładyk, prezes Zjednoczenia Łemków, mówi w trakcie konferencji prasowej o wielkim trzydniowym zjednoczeniu Łemków z Polski i zagranicy, ale też – o jednoczeniu się Łemków z sąsiadami zza granicy mniej czytelnej: z Polakami, od których dzisiaj dzielą Łemków stereotypy i utarte, nie zawsze prawdziwe wyobrażenia. Jednak, prócz dziennikarzy, Polaków na Watrze jest niewielu. Trudno powiedzieć, czy tylko tylu przełamało stereotyp, czy może tylko tylu program Watry zainteresował. Faktycznie – jak podkreślają dziennikarze – z roku na rok na Watrę przyjeżdża coraz więcej młodych Łemków, choć młodzież rzadko chyba gustuje w folklorystycznych festynach. – Ciągnie wilka do lasu nawet w trzecim pokoleniu! – mówi prezes. – Mój ojciec odszedł nagle. Kiedy był, nie zawsze to doceniałem. Teraz, kiedy go nie ma, czuję brak. Ten brak odczuwają dwudziestoletni wnukowie Łemków, którzy przyjechali tu dzisiaj z Australii. Dziennikarze pytają o rozwój, o tworzenie lub choćby przetwarzanie, a nie odtwarzanie, kultury ludowej. Czy to jest jeszcze możliwe? Organizatorzy niezbyt przekonująco tłumaczą, że rozwój jest możliwy i następuje, ale podkreślają też przeszkody: rozproszenie Łemków, utrudniające kontakt i aktywność kulturalną, działanie wyłącznie w ramach organizacji społecznych, a więc nieodpłatnie, w wolnym czasie. Na koniec konferencji prezes prosi dziennikarzy, żeby w relacjach nie zapomnieli o głównych sponsorach Watry: firmie Lotos, Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji i Browarach Tyskich.</p>
<p><strong>Olga HRYŃKIW</strong></p>
<p><strong>Przemyski Przegląd Kulturalny nr 18, http://redakcja.pbp.webd.pl/</strong></p>
<p>* Tadeusz Andrzej Olszański, <em>Kim są Łemkowie i co to właściwie znaczy?</em>, [w:] www.lemko.org.<em> </em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ukrpol.net/2011/01/31/lemko-2010-czyli-kto/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>„Молодість-40”: postscriptum.</title>
		<link>http://ukrpol.net/2010/12/07/%e2%80%9e%d0%bc%d0%be%d0%bb%d0%be%d0%b4%d1%96%d1%81%d1%82%d1%8c-40%e2%80%9d-postscriptum/</link>
		<comments>http://ukrpol.net/2010/12/07/%e2%80%9e%d0%bc%d0%be%d0%bb%d0%be%d0%b4%d1%96%d1%81%d1%82%d1%8c-40%e2%80%9d-postscriptum/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 07 Dec 2010 10:20:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kasia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Статті]]></category>
		<category><![CDATA["Mołodist"]]></category>
		<category><![CDATA["Щастя моє"]]></category>
		<category><![CDATA[Andrij Chalpachczi]]></category>
		<category><![CDATA[festiwal]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[Serhij Łoznycia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ukrpol.net/?p=1149</guid>
		<description><![CDATA[Przyjazd na Ukrainę aktorów i reżyserów światowej klasy, jaskrawe zwycięstwo ukraińskiego filmu „Щастя моє (Szczęście moje)” – te wydarzenia towarzyszyły minionemu festiwalowi „Mołodist’” („Młodość”), który co roku odbywa się w Kijowie. Poniżej prezentujemy wywiad z człowiekiem, którego imię stało się synonimem festiwalu &#8211; dyrektorem „Mołodosti” Andrijem Chalpachczi.
 Dlaczego wziął  się Pan za taką kłopotliwą sprawę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Przyjazd na Ukrainę aktorów i reżyserów światowej klasy, j</strong><strong>askrawe zwycięstwo ukraińskiego filmu „Щастя моє (Szczęście moje)” – te wydarzenia towarzyszyły minionemu festiwalowi „Mołodist’” („Młodość”), który co roku odbywa się w Kijowie. Poniżej prezentujemy wywiad z człowiekiem, którego imię stało się synonimem festiwalu &#8211; dyrektorem „Mołodosti” Andrijem Chalpachczi.</strong></p>
<p><img style="border: 1px solid black; margin: 1px 4px; float: left;" src="http://img.life.pravda.com.ua/images/doc/6/b/6bc85-230.jpg" alt="" /> <strong><em>Dlaczego wziął  się Pan za taką kłopotliwą sprawę jak festiwal filmowy?</em></strong></p>
<p>Zawsze marzyłem o kinie, ale jakoś nie wyszło w młodości. Mam techniczne wykształcenie, obroniłem doktorat i pracowałem jako docent na Katedrze Żelazobetonowych Konstrukcji. Chodziłem do kina i zajmowałem się nim prawie jak profesjonalny krytyk. Pod koniec lat 80. W kinie Zorianyj powstał klub Dialog, którym kierowałem. Dialog stał się bardzo popularnym miejscem  oglądania i omawiania filmów, po które jeździliśmy do Moskwy, zwracaliśmy się do ambasady. Dostawaliśmy to, czego nie było na ekranach. Dosyć szybko nawiązaliśmy międzynarodowe kontakty. Wstąpiliśmy do Międzynarodowej Federacji Klubów Filmowych i mogliśmy jeździć na festiwale na jej zaproszenie. Właśnie wtedy Mychajło Pawłow, który kierował „Mołodostią” zaprosił mnie i Alika Szpiliuka jako konsultantów, którzy mieliby pomóc przeobrazić festiwal na międzynarodowy. Zostałem dyrektorem programowym, a od 1990 roku już głównym dyrektorem. I tam w nowym składzie – z Alikiem Szpiliukiem jako dyrektorem programowym, Ludmiłą Nowikową, Wołodymyrem Wojtenką, Ołeksą Perszką przekształciliśmy ten festiwal na międzynarodowy. Zwolniłem się z Instytutu Budownictwa, a od 1991-go zacząłem zajmować się tylko festiwalem. Hobby stało się zawodem. <span id="more-1149"></span></p>
<p><img class="right" style="float: right;margin: 2px;border: black 2px solid" src="http://www.day.kiev.ua/img/311945/207-20-1.jpg" alt="" width="300" height="235" /></p>
<p><strong><em>Co wtedy reprezentowała sobą „Mołodist’”?</em></strong></p>
<p>Naprawdę młodzieżowy festiwal, bardzo popularny wśród młodych filmoznawców ZSSR, którzy zjeżdżali się tutaj jak do względnie wolnej przestrzeni. Wtedy w całym ZSRR były tylko dwa oficjalne międzynarodowe festiwale – moskiewski i taszkiencki oraz ogólnozwiązkowy, który jeździł po stolicach republik. Wszystkie trzy były za bardzo oficjalne, za bardzo pod nadzorem. Wielu reżyserów przechodziło jedną i tę samą historię: w republice film został zabroniony, ale trafił na „Molodist’”, tu go pokazali i dali nagrodę, i wtedy władza w ojczyźnie reżysera zezwalała na pokaz. To był łyk wolności, ale równocześnie i „międzysobek”, festiwal do wewnętrznego użytku, chociaż z prawdziwą atmosferą, ze swoim środowiskiem.</p>
<p><strong><em>Pamięta Pan swój pierwszy festiwal?</em></strong></p>
<p>- Odbył się w 1992 roku – bo rok przepuściliśmy przez zmiany personalne  w zespole. Pawłow zdążył nadać „Mołodosti” status prawny. A ja przyszedłem na takie gospodarstwo: jest status prawny, ale rozwalił się Komsomoł, który finansował festiwal. Trzeba zorganizować festiwal, i nie ma ani kopiejki. Od tego i zacząłem, od zbierania kosztów.</p>
<p><strong><em>To był horror czy komedia?</em></strong></p>
<p>I jedno i drugie, jak zawsze. Zjawiła się ukraińska TV (jedyna państwowa stacja), to poszedłem tam i zrobiłem skandal. Zadzwonił do mnie minister kultury i powiedział: „Nasz ulubiony skandalisto, przyjdź do nas”. W ten sposób znaleźliśmy wsparcie państwa. Byli różni ludzie, którym tłumaczyłem, że to jest potrzebne. Jednego dnia szedłem po Chreszczatyku całkowicie sfrustrowany i myślałem, co robić dalej, aż tu zatrzymuje się rzadki wtedy zagraniczny samochód, wychodzi z niego mój były student, który został biznesmenem. Zaczęliśmy rozmawiać i on ostatecznie zaproponował pomoc. To były małe pieniądze, ale „Mołodist’” jeszcze się odbyła. Dosyć szybko zdobyliśmy uznanie. Najbardziej pomogły nam zagraniczne ambasady, głównie francuska. Oni bardzo chcieli, żeby tu był międzynarodowy festiwal. Na początku selekcja była w wielu wypadkach przypadkowa: ktoś coś poradził, coś się udało dostać, bo możliwości wyjazdu na inne festiwale jeszcze nie było.</p>
<p><strong><em>Co według Pana nie pozwala „Mołodosti” zostać jeszcze bardziej wpływowym festiwalem?</em></strong></p>
<p>W pierwszej kolejności brak finansów. Mówiliśmy o szczęśliwym przypadku, tak jest dalej. Gdzieś dwa lata temu poznaliśmy się z dyrektorem fundacji „Nowi tradyciji”, Serhijem Bondarczukiem, który został niezawodnym partnerem festiwalu. A tak w ogóle taki festiwal powinien, jak i moskiewski, otrzymywać dofinansowanie państwowe według innego schematu – nie za pośrednictwem Ministerstwa Kultury, a bezpośrednio od Rady Ministrów i miasta, bo to ważne państwowe wydarzenie. Kiedy przyjeżdżają moi koledzy z innych krajów, innych festiwali, dziwią się jak można zrobić za nasz budżet takie poważne wydarzenie. Pieniądze decydują jak nie o wszystkim, to prawie o wszystkim. Można zaprosić więcej gości, więcej prasy międzynarodowej, żeby mieć rozgłos nie tylko u nas, ale i za granicą. O teraz na przykład, wyszły o nas dwie publikacje w <em>Hollywood Reporter</em> (wpływowe międzynarodowe wydanie o kinie), bo ich korespondent gościł u nas. Trzeba to robić. A inny problem to brak u nas przemysłu filmowego. Do ukraińskich kin chodzi dziesiątki razy mniej widzów niż w tych europejskich krajach, jakim Ukraina dorównuje pod względem terytorium i liczby ludności. Po co mają tu przyjeżdżać potężni dystrybutorzy, jeżeli wiedzą, że na Ukrainie nie ma poważnego rynku filmowego.</p>
<p><strong><em>A „Mołodist’” ma jeszcze swoje cechy, które wyróżniają ją spośród reszty innych młodzieżowych czy debiutanckich festiwali?</em></strong></p>
<p>Naprawdę to debiutanckich festiwali nie ma dużo. Jest Premiers Plans w Angers we Francji, ale znacznie skromniejszy, posiada tylko dwie kategorie – pierwszy film krótkometrażowy i pierwszy długometrażowy. Jest w Poitiers odrębny festiwal studenckiego kina. A „Mołodist’” łączy wszystkie te kategorie. Zresztą mamy przewagę w tym, że nie pretendujemy do prawa pierwszej nocy, nie bierzemy tylko premierowych filmów. Staramy się po prostu zrobić dobry program.</p>
<p><strong><em>Czy ważne są w Pana pracy osobiste związki, kontakty? </em></strong></p>
<p>Na pewno. Gdy przyjeżdżasz do Berlina czy Cannes i spotykasz się z dystrybutorami, to wpływasz na nich nie tylko tym, że kierujesz wielkim festiwalem, trzeba jeszcze z kimś nawiązać ludzki kontakt… Naprawdę trzeba umieć zrobić wrażenie. Ludzie, którzy z tobą współpracują jako sponsorzy, muszą ci ufać, mieć pewność, że te pieniądze nie pójdą do kieszeni. Z urzędnikami tak samo – trzeba umieć udowodnić swoją rację.</p>
<p><strong><em>No właśnie, co do urzędników: czy nie zmieniło się stosunek do was po nadejściu nowej władzy?</em></strong></p>
<p>Nie jestem członkiem żadnej partii i nasz festiwal nigdy nie był polityczny. Jakoś od razu obrałem taką pozycję. Jeszcze w Instytucie ciągnęli mnie do partii komunistycznej, ale jakoś się wymigałem, potem też nigdzie nie wstępowałem. Jednak każdy ma swoje przekonania. To, że u nas Wiktor Juszczenko przez pięć lat był honorowym prezydentem na początku niektórych urzędników odstraszyło. Ale przekonałem ich, że to normalna praktyka, że Václav Havel był przez kilka lat honorowym dyrektorem festiwalu w Karlowych Warach. Zresztą, choć to dziwne, udało mi się coś udowodnić urzędnikom. Tego roku były zwyczajne problemy z naszą biurokracją, nawet więcej, przez pięć ostatnich lat nie pracowało się lżej z urzędami państwowymi niż teraz.</p>
<p><img class="left" style="float: left;margin: 2px;border: black 2px solid" src="http://www.day.kiev.ua/img/311945/207-20-2.jpg" alt="" width="300" height="441" /></p>
<p><strong><em>Jak Pan ocenia tegoroczną jubileuszową „Mołodist’”? Czy była najlepsza?</em></strong></p>
<p>Pewnie najbardziej uroczysta. Mamy zwyczaj, że ceremonię otwarcia i zamknięcia festiwalu dokonują gwiazdy. W tym roku przyjechało ich najwięcej i one pracowały, nie po prostu zabłysnęły i poszły. Były konferencje prasowe, wywiady, warsztaty. Każdy festiwal ma swoje niedociągnięcia. Widzę ich dużo i w tej „Mołodosti”. Najlepszy program, ale z drugiej strony przesyt ilości. Tracimy przez to widza. Tak w ogóle jestem zadowolony. Nie zachwycony wszystkim co się odbyło, no ale jakbym był w euforii, to chyba już lepszego festiwalu byśmy nie zrobili. Było dużo problemów, ale tak w ogóle to można tę „Mołodist’” zakwalifikować do udanych.</p>
<p><strong><em>Jeżeli chodzi o ilość gości, czy nie wydaje się Panu, że festiwal potrzebuje większej przestrzeni, może nawet nowej lokalizacji?</em></strong></p>
<p>A skąd ją wziąć? Serhij Bondarczuk myśli nad jakimś centrum festiwalowym. Kino „Kyjiw” na pewno ma przewagę. Jednak potrzebujemy centrum z sześcioma salami i przestrzenią dla uroczystości na 1500 miejsc, gdzie można by było urządzić ceremonie otwarcia i zamknięcia festiwalu. Potrzebne nam centrum festiwalowe jak na Potsdamer Platz w Berlinie. Takiego w Kijowie niestety nie ma. I to też trzeba udowadniać miastu.</p>
<p><strong><em>Jak bardzo ważne jest zwycięstwo filmu Serhija Łoznyci „Szczastia moje”?</em></strong></p>
<p>To wydarzenie nie tylko dla kina krajowego. Dla mnie bardzo ważne są treści, o jakich mowa w tym filmie. „Szczastia moje” to nie zdanie, wyrok. To diagnoza najbardziej obojętnego człowieka. Chory musi odnaleźć wewnętrzną energię, żeby walczyć z chorobą. Z jakiegoś powodu mówi się o antyrosyjskości tego filmu, ale przecież w Rosji byli i Saltykow &#8211; Szczedrin i Gogol. Według mnie jest to dzieło człowieka, który rozpatrzył takie kwestie. To ostrzeżenie przed drogą, z której nie ma powrotu. Dla mnie ten film świadczy, że w sztuce filmowej pojawił się nowy wybitny reżyser. Mam nadzieję, że to się potwierdzi, kiedy Łoznycia nakręci nowy obraz. Ma dużo twórczych planów, to bardzo myślący człowiek.</p>
<p><strong><em>Ciężko ominąć drażliwy temat</em></strong><strong><em> </em></strong><strong><em>obecności odrębnego konkursu filmowego o tematyce gejowsko-lesbijskiej Sunny Banny. Prawdopodobnie jest to jedyna podobna inicjatywa wśród dużych festiwali na terytorium Wspólnoty Niepodległych Państw?</em></strong></p>
<p>Inicjatywa powstała, gdy zobaczyłem analogiczny program Teddy Award na berlińskim festiwalu filmowym. Na ich imprezy przychodzą absolutnie różni ludzie, z rodzinami, z dziećmi. U nas ta sekcja na początku powstawała, żeby trochę sprowokować, zrobić coś niezwyczajnego dla naszego społeczeństwa. Jednak kwalifikujemy do niej filmy nie tylko o takiej tematyce, ale w ogóle o prawach człowieka. Kiedyś jeszcze w młodości przeczytałem w polskiej gazecie artykuł jednego profesora, że trzema głównymi oznakami cywilizowanego demokratycznego kraju są: tolerancja do innej religii, pozycji politycznej i seksualnej orientacji. Chcieliśmy wtedy udowodnić, że u nas to też jest możliwe. Dzisiaj nie szukamy już prowokacji. Po prostu chcemy rozmawiać ze społeczeństwem, w którym ten temat nie jest już zabroniony.</p>
<p><strong><em>A teraz kilka pytań osobistych. Dlaczego Pan nie odszedł z kierownictwa, jak to Pan ogłosił dziesięć lat temu?</em></strong></p>
<p>Dlaczego, w sumie to odszedłem. Mieliśmy trzech dyrektorów, ale nie dali rady. W tym roku wróciłem na posadę głównego dyrektora – trzeba podpisywać papiery. To nie do końca moja praca, bardziej widzę się jako artystyczny kierownik festiwalu. Na festiwalu potrzebny jest główny administrator, który pokieruje finansami, personelem. Powiem otwarcie: nie jestem najlepszym menadżerem, jednak tak wyszło, że lepszego nie znalazłem, chociaż bardzo bym chciał.</p>
<p><strong><em>A co Pan robi pomiędzy festiwalami?</em></strong></p>
<p>Mogę się pochwalić, że w następnym roku będziemy mieć premierę: 8-go października Jerzy Hoffman skończył zdjęcia do nowego  wielkoformatowego filmu w 3D ( i tu znowu pojawia się pytanie – gdzie my go pokażemy?) o wydarzeniach 1929-go roku, gdy armia Piłsudskiego zatrzymała Armię Czerwoną i Trockiego, która szła z tą szaloną ideą rozpowszechnienia komunizmu na całą Europę. Postać Piłsudskiego gra Daniel Olbrychski, ze strony Rosji – Domagarow. Planujemy też retrospektywę Pasoliniego. Oprócz tego od trzech lat kieruję ukraińską fundacją filmową, która zajmuje się promocją narodowego kina za granicą. To ciężka sprawa, bo nie mamy aż tak dużo do pokazania. Ale na przykład, bardzo przyjemnie było, kiedy w Monachium pytano mnie, kiedy będzie następny tydzień kina ukraińskiego. Pracujemy bez wsparcia państwa, ale to też jest ciekawe, chce nam się to robić. Kłopotów mamy pod dostatkiem. Już nie nadążam. Od dawna już chcę usiąść, napisać książkę lub scenariusz, ale nie ma czasu.</p>
<p><strong><em> Jakie kino lubi Pan prywatnie?</em></strong></p>
<p>Bardzo różne. Nie wierzę, że istnieje widz tylko dla Art House’u i tylko dla przyjemności. Bardzo lubię kino rozrywkowe na poziomie. Mam marzenie, żeby pokazać retrospektywę francuskiego „kina tatusiowego”, które istniało do Nowej Fali. To nadzwyczaj ciekawe prace! Lubię George’a Cukora w jego „Filadelfijskiej opowieści”. Lubię amerykańskie musicale – „My Fair Lady”, „Narodziny gwiazdy” albo stare komedie: „Pół żartem, pół serio”, „The Square Peg”, „Babette idzie na wojnę”&#8230; Nie zadowala mnie „Awatar”, „Mission Impossible”, „The Matrix”. Rozrywkowe kino też dzieli się na pewne kategorie. Są filmy, na których kształtował się mój gust, przeważnie z lat sześćdziesiątych. Oszołomił mnie film „Cienie zapomnianych przodków” Paradżanowa, i „Dzieciństwo Iwana” ( w Polsce znany tez pod tytułem ”Dziecko wojny”) Tarkowskiego. Gdy obejrzałem „Tam gdzie rosną poziomki” Bergmana, miałem 14-15 lat, nie wszystko zrozumiałem, ale to było dla mnie odkrycie zupełnie innego kina. „Popiół i diament” to jeden z moich ulubionych filmów, w ogóle podoba mi się wszystko co robi Wajda, tak samo i Visconti – tak pokazywać kobietę jak on, nikt nie potrafi. Bardzo lubię gwiazdy takie jak Anna Magnani, Sophia Loren, Audrey Hepburn. Kiedyś chodziło się oglądać gwiazdy, dzisiaj tego kultu nie ma.</p>
<p><strong><em>Trochę o rodzinie. Jest Pan greckiego pochodzenia?</em></strong></p>
<p>Tak, moje nazwisko jest greckiego pochodzenia. Mój dziadek jest z Mariupola, ale korzenie sięgają aż czasów Aleksandra Macedońskiego. Kiedy Grecy wracali z Ukrainy do Grecji w latach sześćdziesiątych, ich język był bardzo antyczny, mało kto ich tam rozumiał. Mój dziadek rozmawia po grecku, ja już nie, i wszyscy czujemy się Ukraińcami. Żyliśmy tu tyle pokoleń… Byliśmy z rodziną na wyspach greckich, cudownie jest tam odpoczywać, piękny klimat, dobrzy ludzie, ale nie czuję się tam jak wśród swoich, choć uważam się za Europejczyka i nie mam problemów z nawiązywaniem kontaktów w obojętnie jakim kraju. Mój dom jest tutaj.</p>
<p><strong><em>Dlaczego do tej pory Pan się tym zajmuje?</em></strong></p>
<p>Sam czasem zadaję sobie to pytanie. W młodości marzyłem o tym, żeby zostać aktorem, potem reżyserem, ale na pewno nie organizatorem. Nieraz myślę: „No po co, ile można?” Bo naprawdę sił brakuje. Już tak to wyszło. A propos, bardzo lubiłem wykładać, prowadzić rozmowy ze studentami, które, tak mi się wydaje, były dla nich interesujące. Zawsze się cieszę, kiedy po wielu latach spotykam kogoś z moich studentów. 60 lat to już emerytura, ale dopóki mam siły, pracuję. Otrzymałem jakieś propozycje, ale nie bardzo mnie zainteresowały. Jestem konserwatywny, nie lubię zmian. Jeden raz zmieniłem pracę w 1990 roku i wystarczy.</p>
<p><strong><em>Jak Pan to wszystko wytrzymuje, mając 60 lat?</em></strong></p>
<p>Zaczynał się festiwal, a nastrój był taki: „Nie chcę!”. Dopiero w piątek zjawiła się odwaga. A bez odwagi nie można niczego zrobić. Kiedy się skarżę, moja żona mówi:” Ty zawsze robisz tylko to, co kochasz”. Póki jeszcze praca przynosi mi satysfakcję, jest podstawą mojego życia. Gdy mam wolną chwilę, to chcę poczytać dobrą literaturę albo poświęcić uwagę wnuczce. W lecie robię sobie długi urlop, przynajmniej na trzy tygodnie. Spędzam czas ze swoimi dziećmi, wnukami. Żona, dzieci, wnuki, jeszcze mam kota. Stary, 15 lat, ale to takie szczęście, nawet kiedy natręciuch budzi mnie i włazi pod kołdrę, to jakoś uspokaja, jego obecność też jest dla mnie ważna. Mam mieszkanie, jest w strasznym stanie, wymaga remontu, nie mam miejsca na książki, ale jest w ładnym budynku, gdzie żyli także moi rodzice. To duże szczęście, gdy masz fundament, masz dom, w którym jest ci dobrze.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p>Źródło: <a href="http://www.day.kiev.ua/">http://www.day.kiev.ua/</a> Dmytro Desiateryk</p>
<p style="font-size: x-small;">zdjęcia: 1) Фото <a href="http://life.pravda.com.ua/interview/4ae2f0bf57253/">&#8220;Українська правда. Життя&#8221;</a>; 2, 3) Руслан Канюка / «День», Українська правда. Життя&#8221;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ukrpol.net/2010/12/07/%e2%80%9e%d0%bc%d0%be%d0%bb%d0%be%d0%b4%d1%96%d1%81%d1%82%d1%8c-40%e2%80%9d-postscriptum/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>PROGRAM IV MIĘDZYNARODOWEGO FESTIWALU BRUNONA SCHULZA 24-30.05.2010</title>
		<link>http://ukrpol.net/2010/05/25/program-iv-miedzynarodowego-festiwalu-brunona-schulza-%e2%80%a2-04-05-2010/</link>
		<comments>http://ukrpol.net/2010/05/25/program-iv-miedzynarodowego-festiwalu-brunona-schulza-%e2%80%a2-04-05-2010/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 25 May 2010 10:24:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kasia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Афіша]]></category>
		<category><![CDATA[Bruno Schulz]]></category>
		<category><![CDATA[Drohobycz]]></category>
		<category><![CDATA[festiwal]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[pisarze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ukrpol.net/?p=769</guid>
		<description><![CDATA[ 
Program na 24-30 maja 2010
ARKA WYOBRAŹNI BRUNONA SCHULZA
21 maja, piątek, godz. 12.00: LWÓW, LWOWSKA GALERIA SZTUKI
– wernisaż wystawy zbiorowej „Bruno Schulz. Inspiracje. Między ilustracją a sztuką”
– konferencja prasowa (Pałac Potockich)
24 maja, poniedziałek:
11.00. – Uroczyste otwarcie IV. Międzynarodowego Festiwalu Brunona Schulza
(Aula Instytutu Fizyki i Matematyki, ul. Stryjska 3)
Wystąpienia:
- Prof. Walery Skotny, Rektor Państwowego Uniwersytetu Pedagogicznego im. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img style="float: left;margin: 3px;border: black 3px solid" src="http://www.berlin.polemb.net/gallery/nasze_obrazy/kultura/Literatura/Bruno_Schulz.jpg" alt="" width="300" height="430" /> </p>
<p>Program na 24-30 maja 2010</p>
<p>ARKA WYOBRAŹNI BRUNONA SCHULZA<br />
21 maja, piątek, godz. 12.00: LWÓW, LWOWSKA GALERIA SZTUKI</p>
<p>– wernisaż wystawy zbiorowej „Bruno Schulz. Inspiracje. Między ilustracją a sztuką”</p>
<p>– konferencja prasowa (Pałac Potockich)<br />
24 maja, poniedziałek:</p>
<p>11.00. – Uroczyste otwarcie IV. Międzynarodowego Festiwalu Brunona Schulza</p>
<p>(Aula Instytutu Fizyki i Matematyki, ul. Stryjska 3)</p>
<p>Wystąpienia:</p>
<p>- Prof. Walery Skotny, Rektor Państwowego Uniwersytetu Pedagogicznego im. Iwana Franki w Drohobyczu, Jacek Kluczkowski (Ambasador RP na Ukrainie), Mykoła Huk (Mer miasta Drohobycza), Grzegorz Gauden (Dyrektor Instytut Książki w Krakowie), Przedstawiciel od Ministerstwa Kultury i Turystyki Ukrainy, Przedstawiciel od Ministerstwa Edukacji i Nauki Ukrainy, Wiera Meniok (dyrektor Festiwalu)</p>
<p>Wykład inauguracyjny Adama Michnika, redaktora naczelnego Gazety Wyborczej (Warszawa): „Drohobycz, Bruno Schulz – nasze wspólne dziedzictwo”</p>
<p>Dyskusja z udziałem Jarosława Hrycaka, Myrosława Marynowycza, Leonida Tymoszenki, o. Myrona Bendyka, Jewhena Pszenycznego</p>
<p><span id="more-769"></span></p>
<p>13. 30. – Wernisaże wystaw plastycznych i fotograficznych („Pałac Młodzieży” – Willa Jarosza, ul. Szewczenki 23):</p>
<p>Malarze/graficy: Mariusz Drzewiński (Lublin), Piotr Łucjan (Lublin), Sławomir Marzec (Warszawa/Lublin), Tadeusz Mysłowski (Nowy Jork), Stanisław Ożóg (Rzeszów), Alina Skiba (Warszawa), Jacek Wojciechowski (Lublin), Andrzej Węcławski (Warszawa/Lublin) oraz artyści ze Lwowa.</p>
<p>Fotograficy: Igor Feciak, Zenon Filipov (Drohobycz), Lucjan Demidowski (Lublin), Max Skrzeczkowski (Kazimierz Dolny), Michał Woźniak (Lublina), Grzegorz Józefczuk (Lublin), Robert Chudzyński (Płońsk), Oleksiy Pisztar – Biały Kwadrat (Lwów).</p>
<p>15.30. – Spektakl/monodram „Scenariusz dla nieistniejącego, lecz możliwego aktora instrumentalnego&#8221; Bogusława Schaeffera – wykonanie: Jan Peszek (Kraków, (Sala kameralna, II p. Teatru w Drohobyczu, Plac Teatralny 1)</p>
<p>17.00. – Koncert grupy muzycznej „Kroke” (Kraków), (Sala Główna Teatru w Drohobyczu, Plac Teatralny 1)</p>
<p>Oraz: * Inauguracja Centrum „Alter” (prowadzi Ostap Dzondza). Punkt informacyjny. Program towarzyszący: spotkania, dyskusje, wystawy, pokazy filmów itp.</p>
<p>(Mały Rynek, ul. J. Lewickiego 2)</p>
<p> </p>
<p>25 maja, wtorek</p>
<p>10.00. – Spotkanie autorskie: Marco Ercolani (pisarz, Włochy): „Krótka wędrówka po Ostatnim miesiącu”</p>
<p>(Główny gmach Uniwersytetu w Drohobyczu, dawniej: Gimnazjum im. Władysława Jagiełły, ul. Iwana Franki 24, pok. 32)</p>
<p>11.30. – Spotkanie autorskie (teatr): Jan Peszek (aktor, Polska): O rolach i inscenizacjach schulzowskich.</p>
<p>(Główny gmach Uniwersytetu w Drohobyczu, pok. 32)</p>
<p>13.00. – Spotkanie autorskie: Amir Gutfreund (pisarz, Izrael) : „Ojciec, syn i duch nawiedzenia”</p>
<p>(Główny gmach Uniwersytetu w Drohobyczu, pok. 32)</p>
<p>16.00. – Ciąg dalszy &#8211; Wernisaże wystaw plastycznych i fotograficznych. Spotkania z artystami (Synagoga, ul. P. Orłyka 6 – Willa Jarosza, ul. T. Szewczenki 23)</p>
<p>Synagoga: Bartłomiej Michałowski, akwarele (Lublin), Loli Kantor, fotografie (Forth Worth, USA)</p>
<p>18.30. – Spektakl/ monodram „Republika Marzeń”, wykonawca: Zbigniew Rola (Paryż, Compagnie Elizabeth Czerczuk)</p>
<p>(Sala kameralna, II p. Teatru w Drohobyczu, Plac Teatralny 1)</p>
<p>20.00. – Koncert – Grupa „Małe Instrumenty” (Wrocław), eksperymentalny program muzyczny „Elektrownia Dźwięku”</p>
<p>(Sala Główna Teatru w Drohobyczu, Plac Teatralny 1)</p>
<p>INNE:</p>
<p>* Zwiedzanie Pokoju Schulza, tzw. Wstępnej Wersji Muzeum Brunona Schulza (Rektorat, dawne Gimnazjum im. Władysława Jagiełły)<br />
* Początek 3-dniowego działania artystycznego: Noah Warsaw (Zygmunt Piotrowski, Warszawa), GROUNDWORK / Fine Art: „Praca u źródeł (in quest for the sources)”; 25 maja: przy Rynku o zmierzchu, 26 maja: przy miejscu śmierci B. Schulza – w południe, 27 maja: przed Synagogą – „w godzinie zórz zarannych”.<br />
* Performance Włodko Kaufmana (Lwów)<br />
* Rozpoczęcie warsztatów teatralnych Barucha Brenera (Izrael)</p>
<p> <br />
26 maja, środa</p>
<p>10.00. – 14.00. / 15.30. – 17.30.</p>
<p>Międzynarodowa konferencja naukowa „Schulzowskie inspiracje w literaturze. Nowe interpretacje dzieła Brunona Schulza” / Część I</p>
<p>(Główny gmach Uniwersytetu w Drohobyczu, dawniej: Gimnazjum im. Władysława Jagiełły, ul. Iwana Franki 24, pok. 32)</p>
<p>Otwarcie:</p>
<p>– Prof. Miron Czerniec, Prorektor ds. nauki i współpracy międzynarodowej Państwowego Uniwersytetu Pedagogicznego im. Iwana Franki w Drohobyczu</p>
<p>– Jerzy Onuch, Dyrektor Instytutu Polskiego w Kijowie</p>
<p>Obrady:</p>
<p>10.15. – 11.45.</p>
<p>* Jerzy Jarzębski (Polska), „Fabryka fabulistyczna: narodziny opowieści z życia i dzieła Brunona Schulza”<br />
* Teodozja Robertson (USA), „Cynthia Ozick i jej Mesjasz ze Sztokholmu”<br />
* Małgorzata Smorąg–Goldberg (Francja), „David Grossman paryskim przewodnikiem po Schulzu”</p>
<p>12.15. – 13.45.</p>
<p>* Lajos Palfalvi (Węgry), „Inna prowincja. Schulzowskie inspiracje w utworach Ottona Tolnaiego”<br />
* Ałła Tatarenko (Ukraina), „Serbskie echa poetyki Brunona Schulza”<br />
* Kris van Heuckelom (Belgia), „Bruno Schulz (anty)bohaterem”</p>
<p> </p>
<p>Dyskusja</p>
<p>Obrady:</p>
<p>15.30. – 17.00.</p>
<p>* Xavier Farre (Hiszpania), „Twórczość Brunona Schulza w oczach krytyki literackiej w Hiszpanii”<br />
* Doreen Daume (Austria), „Bruno Schulz we współczesnej niemieckojęzycznej literaturze – pierwiastki śladowe, wybujałe motywy i boczne odnogi czasu, trochę nielegalne i problematyczne”<br />
* Wiera Meniok (Ukraina), „Bruno Schulz ukryty i obecny w tekstach Jurija Andruchowycza”<br />
* Natalka Rymska (Ukraina), „Bruno Schulz zaczarowany i zwyczajny, albo Schulziana Andrzeja Chciuka”</p>
<p> </p>
<p>Dyskusja<br />
18.00. – Monodram Agaty Kucińskiej „Sny” według Iwana Wyrypajewa (Teatr Ad Spectatores, Wrocław)</p>
<p>(Sala kameralna, II p. Teatru w Drohobyczu, Plac Teatralny 1)</p>
<p>19.30. – Projekt filmowy Wojtka Grabowskiego.</p>
<p>Projekcje: „Niebo bez słońca”, reż. Jan Rybkowski, „Xsięga bałwochwalcza”, reż. Anna Kadukowska, „Bliskie obrazy – Drohobycz”, „Drohobycz – zmierzch”, „Szepty”, reż. Wojciech Grabowski.</p>
<p>Filmy Aliny Skiby (Polska): „Ażiotaż biletów na czas”, „Bagaż”, „Życiorys Brunona B. wyciągnięty z szuflady”. Spotkanie z Aliną Skibą</p>
<p>(Główny gmach Uniwersytetu w Drohobyczu, dawniej: Gimnazjum im. Władysława Jagiełły, ul. Iwana Franki 24, pok. 32)</p>
<p>21.30. – Teatr Formy (Scena Pantomimy, Wrocław): „Ulica Krokodyli”</p>
<p>(Sala Główna Teatru w Drohobyczu, Plac Teatralny 1)</p>
<p>INNE:</p>
<p>* Kino-Wizja (Lwów): instalacja uliczna, projekt „XXI wiek. Wizje Brunona Schulza”</p>
<p>(Plac Teatralny)</p>
<p>* Centrum „Alter”: spotkanie z artystą Tadeuszem Mysłowskim (USA), godz. 17</p>
<p>(Mały Rynek, ul. J. Lewickiego 2)<br />
27 maja, czwartek</p>
<p>10.00. – 14.00. / 15.30. – 17.00.</p>
<p>Międzynarodowa konferencja naukowa „Schulzowskie inspiracje w literaturze. Nowe interpretacje dzieła Brunona Schulza” / Część II</p>
<p>(Główny gmach Uniwersytetu w Drohobyczu, dawniej: Gimnazjum im. Władysława Jagiełły, ul. Iwana Franki 24, pok. 32)</p>
<p>Obrady:</p>
<p>10.00. – 11.30.</p>
<p>* Włodzimierz Bolecki (Polska), „Moje powroty do Schulza”<br />
* Stanisław Rosiek (Polska), „Jak wydawać Brunona Schulza. Próba opisania kanonu edytorskiego”<br />
* Przemysław Czapliński (Polska), „Tropy Schulza w powojennej prozie polskiej”<br />
* Jacek Kurczewski (Polska), „Ślady schulzowskiego Drohobycza w Drohobyczu dzisiejszym – spojrzenie socjologa”</p>
<p> </p>
<p>Dyskusja</p>
<p>12.00. – 13.30.</p>
<p>* Henryk Siewierski (Brazylia), „Księga i bankructwo hermeneuty w Sanatorium pod klepsydrą”<br />
* Małgorzata Kitowska-Łysiak (Polska), „Bruno Schulz jako bohater dramatu: Księga bałwochwalcza Krzysztofa Wójcickiego”<br />
* Andrzej Niewiadomski (Polska), „Dwa nieba nad Galicją. Teatrum Schulza i czeluść Haupta”<br />
* Ariko Kato (Japonia), „Księga jako topos pisania i rysowania. Ilustracje Brunona Schulza do Sanatorium pod klepsydrą”</p>
<p> </p>
<p>Dyskusja</p>
<p>15.30. – 17.00.</p>
<p>Spotkanie tłumaczy dzieła Brunona Schulza</p>
<p>Prowadzi Andrzej Pawłyszyn (Lwów)</p>
<p>Z udziałem: Henryk Siewierski (Brazylia), Kris van Heuckelom (Belgia), Xavier Farre (Hiszpania), Igor Klech (Rosja), Małgorzata Smorąg-Goldberg (Francja), Doreen Daume (Austria), Judyta Preis i Jorgen Herman Monrad (Dania), Lorenzo Pompeo (Włochy), Gabor Körner (Węgry), Wiera Meniok (Ukraina)</p>
<p>15.00.-19.00 &#8211; Koncerty Zespołu Muzyki Tradycyjnej Fundacji „Muzyka Kresów”. Pieśni polskie i ukraińskie.</p>
<p>Place Drohobycza</p>
<p>18.00. – Spotkanie autorskie: czytanie dramatu Alaina van Crugtena (Belgia): „Bruno, czyli wielka herezja”</p>
<p>(Sala kameralna, II p. Teatru w Drohobyczu, Plac Teatralny 1)</p>
<p>19.30. – Kino-Wizja (Lwów): performance/video, projekt „XXI wiek. Wizje Brunona Schulza”</p>
<p>(Sala kameralna, II p. Teatru w Drohobyczu, Plac Teatralny 1)</p>
<p>20.30. – Film „My Winnipeg”, reż. Guy Maddin (Kanada, 2007)</p>
<p>(Sala kameralna, II p. Teatru w Drohobyczu, Plac Teatralny 1)</p>
<p>28 maja, piątek</p>
<p>10.00. –17.30. Spotkania literackie: Bruno Schulz jako bohater literacki. Horyzonty inspiracji schulzowskich</p>
<p>(Główny gmach Uniwersytetu w Drohobyczu, dawniej: Gimnazjum im. Władysława Jagiełły, ul. Iwana Franki 24, pok. 32)</p>
<p>10.00. – Mirko Demic (Serbia): Expose o powieści Bursztyn, miód i jarzębina</p>
<p>11.00. – Dragan Boskovic (Serbia): Śmierć, tożsamość literacka i tradycja biblijna: Bruno Schulz, Danilo Kiš, Dragan Boskovic</p>
<p>12.00. – Ivan Szamija (Chorwacja): Mój pomysł polski</p>
<p>14.30. – Igor Klekh (Rosja): Pisarz i uniwersum</p>
<p>15. 30. – Bogdan Trojak (Czechy): Moja Schulzowska Mitteleuropa</p>
<p>16.30. – Jan Hontscharenko (Holandia): Niewidzialne źródła podświadomości</p>
<p>18.00. – Spotkanie (teatr): Baruch Brener (Izrael): Moja wizja Schulza w teatrze mistyki judaistycznej</p>
<p>Pokaz warsztatów Barucha Brenera i Teatru Panopticum (Polska, Lublin)</p>
<p>(Sala kameralna, II p. Teatru w Drohobyczu, Plac Teatralny 1)</p>
<p>19.00. – Spotkanie (teatr): Janusz Klimasza (Czechy): Schulz w teatrze</p>
<p>(Sala kameralna, II p. Teatru w Drohobyczu, Plac Teatralny 1)</p>
<p>20.15. – Teatr ALTER (Drohobycz): premiera spektaklu „Sprawa nr 82-100”</p>
<p>(Sala Główna Teatru w Drohobyczu, Plac Teatralny 1)</p>
<p> </p>
<p>29 maja, sobota</p>
<p>17.00. – Spotkanie: „Lubelskie wątki Schulza… w USA” oraz koncert: Michał Hochman (USA)</p>
<p>(Sala kameralna, II p. Teatru w Drohobyczu, Plac Teatralny 1)</p>
<p>18.15. – Koncert grupy dark independent Zoharum / Bisclaweret: “Mannequine” (Gdańsk)</p>
<p>(Sala Główna Teatru w Drohobyczu, Plac Teatralny 1)<br />
20.00. – Spotkanie autorskie: JURIJ ANDRUCHOWYCZ, „Leksykon miejsc intymnych. Czytanie fragmentów z nowej książki”</p>
<p>(Sala kameralna, II p. Teatru w Drohobyczu, Plac Teatralny 1)</p>
<p>22.00. – Karbido (Wrocław): Nowy projekt – Music4Buldings: Great Synagogue</p>
<p>(współpraca ze Szwajcarską Fundacja Kultury Pro Helvetia)</p>
<p>(Synagoga, ul. P. Orłyka 6)</p>
<p>INNE:</p>
<p>* Centrum „Alter”:</p>
<p>– Irina Kołodzijczyk, Ostap Dzondza: Laboratorium interpretacji (wg Cynthia Ozick, Mesjasz ze Sztokholmu) – godz. 14</p>
<p>– Natalia Bielczenko (Ukraina): Wieczór literatury nie awangardowej. Prezentacja almanachu literackiego „Ariergard” –godz. 15</p>
<p>- Spotkanie z poetą – Demian Fanszel (Stryj/Kolonia)</p>
<p>(Mały Rynek, ul. J. Lewickiego 2)<br />
30 maja, niedziela</p>
<p>19.30. – Alfred Schreyer z zespołem – koncert</p>
<p>(Sala Główna Teatru w Drohobyczu, Plac Teatralny 1)</p>
<p>20.15. – KARBIDO (Wrocław) i JURIJ ANDRUCHOWYCZ (Ukraina) plus video/dj: prezentacja płyty „Cynamon”</p>
<p>(Sala Główna Teatru w Drohobyczu, Plac Teatralny 1)</p>
<p>22.00. – Zamknięcie Festiwalu. Pochód. Czytanie prozy Schulza</p>
<p>INNE:</p>
<p>* Centrum „Alter”:</p>
<p>- Bogusław Wróblewski, redaktor naczelny kwartalnika „Akcent” / Lublin (o najnowszym numerze pisma, w tym m.in. o kompozytorze A. Nikodemowiczu) – godz. 16</p>
<p>– pokaz Mapy Schulzowskiego Drohobycza – godz. 17<br />
* Plakat, design IV. Festiwalu: Tadeusz MYSŁOWSKI</p>
<p> </p>
<p>PATRONAT HONOROWY: Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP, Ministerstwo Kultury i Turystyki Ukrainy, Ministerstwo Edukacji i Nauki Ukrainy, Konsul Generalny RP we Lwowie, Ambasada Francji w Kijowie, Mer Drohobycza, Prezydent Lublina.</p>
<p>Zrealizowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP.</p>
<p>Zrealizowano z pomocą Instytutu Książki w Krakowie, Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP – Ambasada RP na Ukrainie, Ambasada RP w Brazylii, Ambasada RP w Danii, Ambasada RP w Holandii, Ambasada RP w Serbii, Ambasada RP w Chorwacji, Konsulat Generalny RP we Lwowie, Instytut Polski w Kijowie, Instytut Polski w Budapeszcie, Instytut Polski w Brukseli, Instytut Polski w Pradze, Instytut Polski w Moskwie, Instytut Polski w Tel Aviwie, Instytut Polski w Rzymie, Prezydenta miasta Lublin.</p>
<p>Organizatorzy:</p>
<p>Polonistyczne Centrum Naukowo-Informacyjne im. Igora Menioka Państwowego Uniwersytetu Pedagogicznego im. Iwana Franki w Drohobyczu, ul. Lesi Ukrainki 2, 82 100 Drohobycz, Ukraina, tel./ fax.: (0038) (03244) 5 11 22, <a href="mailto:polcentrum@wp.pl">polcentrum@wp.pl</a></p>
<p>Stowarzyszenie Festiwal Brunona Schulza w Lublinie, 20-112 Lublin, ul. Grodzka 21, Polska, tel. (0048) (081) 472 65 76, <a href="http://www.brunoschulz.net.pl">www.brunoschulz.net.pl</a>, <a href="http://www.brunoschulz.net">www.brunoschulz.net</a>, <a href="mailto:grzeczuk@wp.pl">grzeczuk@wp.pl</a></p>
<p>Współorganizator: Instytut Książki w Krakowie (Polska), <a href="http://www.instytutksiazki.pl">www.instytutksiazki.pl</a></p>
<p>Współpraca: Państwowy Uniwersytet Pedagogiczny im. Iwana Franki w Drohobyczu, Lwowski Akademicki Obwodowy Teatr Muzyczno-Dramatyczny im. Jurija Drohobycza w Drohobyczu, Szwajcarska Fundacja dla Kultury Pro Helvetia, Stowarzyszenie Artystyczne Alter w Drohobyczu.</p>
<p>Na wszystkie wydarzenia wstęp wolny.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ukrpol.net/2010/05/25/program-iv-miedzynarodowego-festiwalu-brunona-schulza-%e2%80%a2-04-05-2010/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Slajdowisko o tematyce ukrainskiej 18 maja w Re (Kraków)</title>
		<link>http://ukrpol.net/2010/05/17/slajdowisko-o-tematyce-ukrainskiej-18-maja-w-re-krakow/</link>
		<comments>http://ukrpol.net/2010/05/17/slajdowisko-o-tematyce-ukrainskiej-18-maja-w-re-krakow/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 17 May 2010 18:25:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kasia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Різне]]></category>
		<category><![CDATA[festiwal]]></category>
		<category><![CDATA[klub Re]]></category>
		<category><![CDATA[pokaz slajdów]]></category>
		<category><![CDATA[Ukraina]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ukrpol.net/?p=797</guid>
		<description><![CDATA[
W ramach festiwalu &#8220;Tydzień z Ukrainą&#8221; 18 maja w krakowskim Klubie Re(start 18:30) odbędzie się slajdowisko o tematyce ukraińskiej. Zaproszeni na tą okazję prelegenci przedstawią wszystkim zebranym relacje ze swoich fascynujących podróży i wydarzeń, w których brali udział. Uczestnicy będą mieli okazję obejrzeć zdjęcia i posłuchać opowieści z wyprawy w malownicze ukraińskie Karpaty Wschodnie, zobaczyć [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://nzsuek.pl/ukraina/images/slajd.png" alt="" width="580" height="300" /></p>
<p>W ramach festiwalu &#8220;Tydzień z Ukrainą&#8221; 18 maja w krakowskim Klubie Re(start 18:30) odbędzie się slajdowisko o tematyce ukraińskiej. Zaproszeni na tą okazję prelegenci przedstawią wszystkim zebranym relacje ze swoich fascynujących podróży i wydarzeń, w których brali udział. Uczestnicy będą mieli okazję obejrzeć zdjęcia i posłuchać opowieści z wyprawy w malownicze ukraińskie Karpaty Wschodnie, zobaczyć zapierające dech<br />
w piersiach krajobrazy i przyjrzeć się życiu Hucułów, zamieszkujących te tereny ukraińskich górali.<br />
Ponadto nikt tego wieczoru nie będzie miał wątpliwości, że jednak Polak potrafi i to w jak najbardziej<br />
pozytywnym znaczeniu. Poznamy 10-letnią historię Akcji Ukraina, organizowanej przez grupę<br />
wolontariuszy corocznie wyjeżdżających do Pnikuta na Ukrainie, gdzie organizują rekolekcje i wypoczynek<br />
dla mieszkających tam dzieci polskiego pochodzenia. Zwieńczeniem wydarzenia będzie opowieść<br />
o ekscytującej wyprawie do serca czarnobylskiej katastrofy. Uczestnicy wysłuchają relacji z podróży<br />
do Prypeci – położonego najbliżej, bo zaledwie 4 km od elektrowni atomowej Miasta Widma.</p>
<p>Źródło:<a href="http://nzsuek.pl/ukraina/wtorek.html">http://nzsuek.pl/ukraina/wtorek.html</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ukrpol.net/2010/05/17/slajdowisko-o-tematyce-ukrainskiej-18-maja-w-re-krakow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

